Leszno i 3 zamki w Wielkopolsce

W planach na zwiedzanie mieliśmy przede wszystkim pałace i zamki w Wielkopolsce: pałac w Rogalinie, zamek w Kórniku i zamek Gołuchowie. Trasa była trochę za długa, żeby odbyć ją na spokojnie w jeden dzień. Dlatego postanowiliśmy gdzieś się zatrzymać na jedną noc i stamtąd wyruszyć na małą objazdówkę po okolicy.
Wybór padł na Leszno, które nas mile zaskoczyło. Na filmikach na YouTubie nie prezentowało się zbyt imponująco, a w rzeczywistości okazało się bardzo przyjemnym miejscem z urokliwym starym rynkiem.
Leszno
W Lesznie spędziliśmy tylko piątkowy wieczór, więc za wiele nie zobaczyliśmy. Zwiedziliśmy przepiękny, odrestaurowany Stary Rynek z ratuszem i kamienicami pochodzącymi z XVII, XVIII i XIX wieku. Choćby dla samego Rynku warto Leszno odwiedzić:


W restauracyjnych ogródkach ludzi było sporo, ale udało nam się znaleźć w końcu miejsce w restauracji Wieniawa (przy okazji polecam serwowane tam desery i obiadowe danie wegańskie: warzywa z curry, naprawdę smacznie im wyszło, duży plus za dobrze zrobione warzywa al dente). W okolicach Starego Rynku chyba najbardziej zauroczyła mnie podwieszana ptasia instalacja. Szczególnie wieczorem zapalone lampiony stworzyły niesamowity klimat:

Zamki w Wielkopolsce
Pałac w Rogalinie
Pierwszy punkt w programie naszej jednodniowej wycieczki. Budowa pałacu w Rogalinie zaczęła się w drugiej połowie XVIII wieku, jeszcze przed rozbiorami. Do wybuchu drugiej wojny światowej właścicielami obiektu była magnacka rodzina Raczyńskich, znanych mecenasów kulturowych i artystycznych. I taki na przykład Edward Raczyński był fundatorem działającej do dziś biblioteki w Poznaniu (notabene Raczyńscy byli dość monotonni w wyborze imion dla męskich potomków: chyba praktycznie wszyscy najstarsi synowie nosili imiona Edward lub Roger). W XIX wieku Edward Aleksander razem ze swoją żoną zajęli się gruntowną przebudową pałacu, tworząc między innymi galerię obrazów, otwartą dla zwiedzających.

Obecnie są dostępne do zwiedzania dla turystów takie pomieszczenia, jak powozownia, Gabinet londyński z wystawą poświęconą ostatniemu potomkowi rodu Raczyńskich, Edwardowi Bernardowi, przepiękna galeria obrazów zgromadzonych przez Raczyńskich, ogród (niezbyt interesujący, szczerze mówiąc), okoliczne tereny zielone ozdobione majestatycznymi rogalińskimi dębami oraz pałacowe sale. Wnętrza pałacu zwiedzamy z audio-przewodnikiem. Przechodzimy po kolei przez poszczególne pomieszczenia, urządzone w sposób nawiązujący do ówczesnej mody i oryginalnego wystroju Rogalina.


Zamek w Kórniku
Jego początki sięgają XV wieku i od tego czasu zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli, spośród których chyba najistotniejszym był Tytus Działyński. To jemu zamek zawdzięcza swoją obecną formę i styl: w XIX wieku Tytus przebudował go w stylu neogotyckim. W zamku jednymi z najpiękniejszych elementów wystroju są świetnie zachowane, drewniane posadzki, więc na zwiedzających przed wejściem czekają filcowe papucie :).


Poza zamkiem można też zwiedzić pobliskie Arboretum, w którym niestety nie byłam. Trochę już zmęczenie dało o sobie znać, no i dla mojego partnera każde drzewo jest takie samo, więc nie widział większego sensu, żeby akurat tam iść na spacer. Zamiast Arboretum przeszliśmy się nowo-zrobioną promenadą wzdłuż jeziora Kórnickiego od zamku do wieży widokowej.

Stamtąd udaliśmy się na Rynek, żeby coś zjeść i trochę odpocząć, bo morale już zaczynały słabnąć. (Przy okazji znowu wege spam żywieniowy: jedliśmy w restauracji Loft 46, z której polecam chłodnik buraczany i risotto grzybowe.)
Zamek w Gołuchowie
Ostatni punkt naszej jednodniowej wyprawy. Zamek został zbudowany przez rodzinę Leszczyńskich. W XIX wieku, już w bardzo zrujnowanym stanie, został wykupiony przez Tytusa Działyńskiego (tego od Kórnika). Renowacją zamku zajęła się jego żona, Izabella z Czartoryskich, której pragnieniem było stworzyć z tego miejsca muzeum.


Główną inspiracją dla restauratorów obiektu były ponoć francuskie zamki nad Loarą, i ten zamysł, moim zdaniem, udało się zrealizować. Gołuchów nadal wygląda bardziej na zamek niż pałac, ale jednocześnie charakteryzuje go pewna lekkość. W porównaniu do trochę ponurego, gotyckiego Kórnika, tutaj jest tak nawet romantycznie, no i otoczenie – bardzo urokliwe. Izabella nie doczekała niestety finalnej wersji przebudowy zamku, umierając kilka lat przed końcem prac.


Zwiedzając zamek mieliśmy taką małą bonusową atrakcję, bo trafiliśmy akurat na sesję fotograficzną wiedźmińskich cosplayerów 🙂 .
Co i za ile?
Pałace i zamki w Wielkopolsce (ceny biletów normalnych):
- Pałac w Rogalinie – pełny pakiet 35 zł + parking 5 zł
- Zamek w Kórniku – 16 zł
- Zamek w Gołuchowie – 10 zł (uwaga: nie można płacić kartą – stan na sierpień 2019)
Tak wyglądała nasza trasa samochodem z Leszna do Gołuchowa:
