Muzeum w Złotowie i królik na Zamku Drahim w Starym Drawsku

jezioro w Złotowie

Ledwo wróciliśmy z Anglii a już nie mogliśmy usiedzieć w domu i pojechaliśmy zdrapywać kolejne miejsca na naszej mapie – zdrapce z Polską. Tym razem wybraliśmy muzeum w Złotowie, a wracając zahaczyliśmy o dwa zachodniopomorskie miasteczka: Stare Drawsko z zamkiem Drahim i Drawsko Pomorskie. 

Muzeum w Złotowie i nie tylko

W okolicy rynku, w osiemnastowiecznej mieszczańskiej kamienicy, znajdziecie urokliwe Muzeum Ziemi Złotowskiej. Można tam zobaczyć głównie zbiory etnograficzne i archeologiczne poświęcone historii okolicznych ziem. Forma wystawy pewnie nie bardzo wpisuje się we współczesne trendy (czyli zasoby muzealne są zaprezentowane bez elektronicznych gadżetów i światełek), ale jest klimatycznie. I to po części dzięki urokliwym kamienicznym pomieszczeniom ze stosunkowo niskimi sufitami. Muzeum w Złotowie może nie ma charakteru nowoczesnej otwartej przestrzeni ani splendoru wysokich pałacowych komnat, ale panuje tu przytulny i jakby trochę domowy klimat. Jeśli spodoba Wam się wzór haftu krajeńskiego w pięknych odcieniach błękitu i granatu, to na miejscu znajdziecie sklepik z pamiątkami. Oczywiście, kubek do herbaty z takim wzorem powędrował do naszej kolekcji.

W zasadzie to żadnego więcej zabytku poza muzeum w Złotowie nie zwiedziliśmy. Korzystając z pięknej, jesiennej pogody, poszliśmy za to na spacer nad Jezioro Złotowskie, jedynie mijając pozostałe miejsca polecane do zobaczenia takie jak plac Paderewskiego, na którym przed wojną stała żydowska synagoga, ratusz, budynek Starostwa Powiatowego z pomnikiem Piasta Kołodzieja, posąg Jelenia, który podobno codziennie w południe wykonuje obrót dookoła własnej osi (wszystko przy al. Piasta), neogotycki kościół św. Rocha i taką o to nietypową galerię na pniu drzewa. 

Zamek Drahim w Starym Drawsku

Tutaj nasza wycieczka ograniczyła się do zwiedzenia zamku Drahim i obiadu w restauracji w okolicy jeziora. Jak widać na zdjęciach złotą polską jesień zostawiliśmy w Złotowie a w Starym Drawsku już było szaro i ponuro. Okolica jest piękna, więc może jeszcze tam wrócimy na spacer. 

Zamek Drahim został wzniesiony przez zakon Joannitów w XIV wieku na miejscu zniszczonego słowiańskiego grodu. Zamek pozostał w posiadaniu zakonu stosunkowo krótko, bo jedynie pół wieku, trafiając następnie w ręce polskie, potem w brandenburskie i pruskie. Z tego, co się dowiedziałam, zamki stawiane przez szpitalników są do siebie stosunkowo podobne a ruiny zamku w Starym Drawsku stanowią dobry przykład takiego typu budownictwa, więc jeśli zobaczycie Drahim, to tak, jakbyście zobaczyli wszystkie inne zamki Joannitów na Pomorzu i nie tylko 😉 . 

Wewnątrz zamku panuje swojski klimat. Wnętrza na pewno nie są typowymi salami muzealnymi z gablotami, tylko jak ujął to mój partner, panuje tu taki fajny bałagan. Jakby mało było jeszcze średniowiecznej atmosfery, natchnęliśmy się też na strzegącego zamku krwiożerczego królika z Monty Pythona.

Drawsko Pomorskie

To już było za wiele jak na wycieczkę jednodniową. Postawiliśmy stopę w Drawsku Pomorskim i nawet kawałek się przeszliśmy. Było jednak tak zimno i wietrzno, że porobiłam kilka fotek i zawinęliśmy się do domu na herbatkę. 

Co i za ile?

(ceny biletów normalnych)

Nasza trasa samochodem

Szczecin – Muzeum w Złotowie – Zamek Drahim – Drawsko Pomorskie – Szczecin

Możesz również polubić

Ta strona lubi ciasteczka. A Ty?
Przeczytaj politykę prywatności i zadecyduj.
Nie chcę ciasteczek. Jak to wyłączyć?
Luzik. Ciasteczka nie odmówię.