Świętokrzyskie dzień 1: zakład hutniczy, Sienkiewicz, ruiny zamku, park miniatur i najstarsze drzewo w Polsce

dąb Bartek

Planujesz spędzić weekend lub wakacje w okolicach Kielc i Gór Świętokrzyskich? Sprawdź, jakie ciekawe atrakcje w świętokrzyskim warto odwiedzić!

Do świętokrzyskiego wybraliśmy się na kilkudniowy wyjazd sylwestrowy. W sumie czekały nas cztery pełne dni zwiedzania. A zatem — zaczynajmy. Jakie atrakcje w świętokrzyskim odwiedziliśmy pierwszego dnia? Czyli, co można zrobić przed zakwaterowaniem w pensjonacie?

Po drodze do naszego noclegu w Krajnie zrobiliśmy małą objazdówkę po okolicy. Zobaczyliśmy zakład hutniczy w Maleńcu, muzeum Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku, najstarsze drzewo w Polsce, ruiny zamku w Bodzentynie, a na zakończenie Park Miniatur Sabat-Krajno.

Mapa trasy samochodem

Poszczególne atrakcje dzieliło około dwudziestu do czterdziestu minut drogi samochodem. Poniżej mapa trasy z pierwszego dnia wyjazdu w Góry Świętokrzyskie, zaczynając od Maleńca i kończąc na Parku Miniatur.

Relacje z pozostałych dni naszego wyjazdu w Góry Świętokrzyskie znajdziecie pod tym linkiem.

1. Zabytkowy Zakład Hutniczy w Maleńcu

Przyznaję, że przemysł i inżynieria nie leżą w kręgu moich zainteresowań. Czytanie czy nawet słuchanie o budowie maszyn szybko mnie nudzi. Pewnie dlatego, że moja wiedza na ten temat jest na tyle nikła, że szybko przestaję rozumieć, o co chodzi 😉 . Jednak w podróży często zdarzało nam się do tego typu muzeów zaglądać, na przykład dotyczących górnictwa. Przyznam, że to było naprawdę ciekawe doświadczenie — głównie dzięki przewodnikom, którzy potrafili opowiadać w miarę jasny sposób o tych zupełnie mi nieznanych, mrocznych rzeczach ze świata techniki. W tym przypadku było podobnie.

Zajechaliśmy na miejsce z samego rana około ósmej. Nie bardzo wiedzieliśmy, gdzie się wchodzi, czy w ogóle można tam wejść, ale w końcu natrafiliśmy na jakichś ludzi. Nasz przewodnik był niesamowicie zafascynowany tym miejscem. Widać, że naprawdę wierzył, że coś fajnego może tu powstać: przestrzeń, w której można uczyć się i poznawać, ale która będzie też inspirować do działań artystycznych.

Trzymam kciuki, bo miejsce już od zewnątrz robi wrażenie. A w środku naprawdę możemy poczuć, że cofnęliśmy się do czasów rewolucji przemysłowej. Niesamowite było ogromne koło wodne, które podobno nadal działa i będzie z czasem wprawione ponownie w ruch. Cały zakład to właściwie dwa pomieszczenia. Pierwsze z kołem wodnym. Drugie z dziewiętnastowiecznymi urządzeniami do obróbki żelaza i produkcji gwoździ.

Może wydawać się, że miejsce jest małe, ale zwiedzanie zajmie Wam spokojnie z czterdzieści pięć minut. To miejsce z historią i prawdziwa podróż w czasie do XIX wieku. Zdecydowanie jest o czym posłuchać i co fotografować: przestrzeń sama do tego zachęca. Niestety zapomniałam aparatu z samochodu i nie chciało mi się po niego wracać, czego po fakcie żałuję.

W ofercie muzeum są też interaktywne formy zwiedzania dla grup zorganizowanych, o czym możecie przeczytać na stronie Zabytkowy Zakład Hutniczy w Maleńcu.

2. Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku

Mój partner nie był zbyt entuzjastycznie nastawiony do zwiedzania dworku, w którym kiedyś mieszkał Sienkiewicz. Ja nie mogłam jednak przegapić takiej okazji (zresztą ostatecznie i tak mu się podobało). W dzieciństwie zaczytywałam się w książkach Sienkiewicza, szczególnie „Trylogii”, która wydawała mi się fantastyczną powieścią przygodową. Przeczytałam ją kilkakrotnie a niektóre fragmenty nawet i wielokrotnie (szczególnie sceny walk i pościgów). Sentyment do pisarza pozostał, więc bez wizyty w Oblęgorku nie mogło się obejść.

Na wejściu dostajemy audioprzewodnik, z którym zwiedza się poszczególne pomieszczenia muzeum. Parter to właściwie rekonstrukcja pomieszczeń mieszkalnych z meblami, obrazami i pamiątkami po Sienkiewiczu i jego rodzinie.

Wystawa na górnym piętrze jest już nowocześnie zaprojektowana. Forma ekspozycji może zainteresować szczególnie tę młodszą część zwiedzających (ale to już nie będę zdradzać).

Przyznam, że nie lubię za bardzo audioprzewodników. Tutaj jednak ten pomysł się sprawdził, bo przestrzeń nie jest duża. Można było na spokojnie się po niej przespacerować i wszystkiemu dokładnie przyjrzeć. Raczej samodzielna wędrówka bez słuchawek i głosu w uszach nie zmusiłaby mnie do tak wnikliwego zwiedzania.

Może to moja subiektywna opinia, trochę wynikająca z sentymentu, ale muzeum Sienkiewicza zdecydowanie polecam. Będzie to napewno przyjemnie spędzona godzina lub dwie. Warto zrobić sobie też krótki spacer naokoło pałacyku, żeby przyjrzeć się bliżej temu ładnemu budynkowi i jego kojącemu zielonemu otoczeniu.

Więcej informacji znajdziecie na stronie Muzeum Narodowego w Kielcach.

3. Dąb Bartek w Zagnańsku

Na pewno nie była to wyprawa życia, ale jakoś tak marketingowo przyciągają mnie zabytki, które mają w opisie „naj”. Mimo że często poza tym „naj” nie ma w nich nic specjalnie interesującego. Najdłuższy most w województwie, największe koło młyńskie, czy najstarsze drzewo w Polsce.

Dąb Bartek to wyprawa na pół godziny. Akurat, żeby obejść drzewo, zrobić zdjęcie i poczytać o jego historii na tablicy. Ewentualnie usiąść w okolicy i popatrzeć sobie na Bartka. Dąb Bartek rośnie tuż przy drodze, więc można też po prostu pomachać mu z samochodu i jechać sobie dalej. Jak już mówiłam, ja akurat czerpię perwersyjną przyjemność z choć chwilowego obcowania z „naj” zabytkami. Dlatego zdjęcie z Bartkiem, choć w deszczu, było.

4. Ruiny zamku w Bodzentynie

Zamek powstał w drugiej połowie XIV wieku z inicjatywy biskupów krakowskich. Od tego czasu wielokrotnie go przebudowywano i rozbudowywano aż do wieku XVIII, w którym to zamek został przejęty przez państwo. Od tamtego czasu pełnił różne funkcje, między innymi szpitala i magazynu. Niestety zaczął też powoli popadać w ruinę. W 1902 roku oficjalnie uznano zamek za zabytek.

Historia zamku jest tak smutna, jak jego aktualny stan. Są ustawione jakieś rusztowania podtrzymujące całą konstrukcję, ale otoczenie nie jest zbyt porządnie zagospodarowane a ściany zamku pomazane sprayem. Jest jedna stara podniszczona tablica informacyjna i tyle. Ruiny mają na pewno potencjał na ciekawą atrakcję turystyczną. Szkoda, że jak na razie niewykorzystany. Tak czy inaczej, na pewno warto na zamek zajechać przy okazji wyjazdu w świętokrzyskie. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś z pomysłem na to miejsce.

Więcej o historii zamku możecie dowiedzieć się ze strony zamkipolskie.com. To nie był jedyny zamek odwiedzony podczas naszej wycieczki. Świętokrzyskie jeszcze kilka podobnych obiektów ma w ofercie.

5. Park Miniatur i Rozrywki Sabat – Krajno

Po wielogodzinnej podróży i intensywnym zwiedzaniu nie można tak po prostu usiąść i odpocząć. Przed obiadem poszliśmy jeszcze na spacer do parku miniatur. Nawiasem mówiąc, do tej pory przy okazji naszej każdej wizyty w górach natrafiamy na jakiś park miniatur. Województwo świętokrzyskie nie było wyjątkiem. Niedługo zrobi mi się z tego materiał na cały przewodnik.

Park miniatur to była w zasadzie jedyna atrakcja w Parku Rozrywki Sabat-Krajno, na którą się zdecydowaliśmy. Cena biletu początkowo nas trochę zasmuciła. Jednak teren parku jest naprawdę spory, więc po czasie już przynajmniej nie dziwiła. Miniatury najważniejszych światowych zabytków rozstawiono na zboczu wzdłuż stoku narciarskiego. Zwiedzając, cały czas idziemy pod górkę.

Pogoda nie była zbyt sprzyjająca. Było strasznie zimno, wiało i siąpił deszcz, ale był to naprawdę przyjemnie spędzony czas. Widziałam już na pewno staranniej i estetyczniej wykonane miniatury. Te „sabatowe” może nie robiły wrażenia swoją jakością i realizmem detali (choć z daleka prezentowały się całkiem nieźle). Jednak ich ilość była na pewno oszałamiająca. Amatorzy robienia dziwnych zdjęć będą mogli tu spędzić wiele szczęśliwych chwil.

Przy okazji mała informacja dla wegetarian. Góry, w tym Góry Świętokrzyskie, to nie jest niestety jedzeniowa mekka dla roślinożerców, więc każde informacje o dobrym jedzeniu są na wagę złota. W restauracji obok Parku Rozrywki podają całkiem niezłe pierogi z bobem. Udało mi się też trafić na pyszną surówkę z kiszonej kapusty.

Więcej informacji o atrakcjach znajdziecie na stronie Park Rozrywki Sabat-Krajno.

Atrakcje w świętokrzyskim – Co, gdzie i za ile?

Ceny biletów dla dorosłych bez zniżek:

Możesz również polubić

Ta strona lubi ciasteczka. A Ty?
Przeczytaj politykę prywatności i zadecyduj.
Nie chcę ciasteczek. Jak to wyłączyć?
Luzik. Ciasteczka nie odmówię.