Wakacje na Mazurach #2: Piramida w Rapie, Mamerki i Sztynort

bunkry w Mamerkach

Nasze wakacje na Mazurach z dala od wody – dzień kolejny. Tym razem postanowiliśmy zobaczyć mazurską piramidę w Rapie, hitlerowskie bunkry w Mamerkach, no i na koniec pałac w ruinie w Sztynorcie.

Piramida w Rapie

Piramida okazała się naszą najdroższą atrakcją turystyczną, bo zanim się zorientowaliśmy złapał nas rosyjski roaming… i doszło 250 zł więcej do abonamentu w tym miesiącu.

Piramida powstała z inicjatywy barona Friedricha von Fahrenheida (prawdopodobnie w 1811 roku), ówczesnego właściciela majątku w Rapie. W trakcie swoich podróży po Europie, baron zainteresował się Starożytnym Egiptem i jego historią, a w szczególności unikalnym sposobem pochówku, który postanowił zastosować na swoim rodzimym gruncie. Zlecił zatem budowę miniaturowej piramidy, która miała stać się jego rodzinnym grobowcem i dzięki wyjątkowym warunkom panującym w środku budowli, szczątki Fahrenheidów miały „się dobrze zachować”.

Po przejęciu majątku w Rapie przez inna rodzinę, grobowiec Fahrenheidów zaczął stopniowo popadać w ruinę, następnie był kilkukrotnie dewastowany: w trakcie pierwszej i drugiej wojny światowej oraz w czasach powojennych. Na szczęście teraz budowla jest już odrestaurowana a teren zagospodarowany. Piramida w Rapie nie jest jedyną tego typu budowlą w Polsce, inną piramidę (tylko większą) znajdziecie m.in. w Krynicy.

Muzeum II Wojny Światowej, wieża widokowa i bunkry w Mamerkach

W Mamerkach znajduje się kompleks 30 nieźle zachowanych bunkrów z czasów II Wojny Światowej, wybudowanych na potrzeby Kwatery Głównej wojsk Lądowych III Rzeszy. W ramach tej operacji wszystkich budynków (łącznie z betonowymi bunkrami) powstało w Mamerkach ponad 250. Kompleks jest podzielony na trzy części: Miasto Brygidy, Fritz i Quelle. Budowle z Miasta Brygidy zaadaptowano na cele wystawiennicze i mieści się tam m.in. Muzeum II Wojny Światowej poświęcone przede wszystkim historii frontu wschodniego (jak głosi reklama, jest to jedyne muzeum frontu wschodniego w Europie).

Z ekspozycji chyba najbardziej spodobały mi się makiety bitwy pod Kurskiem i bitwy pod Stalingradem (naprawdę były bardzo starannie i wiernie wykonane). Dla turystów są udostępnione do zwiedzania, połączone 30-metrowym podziemnym tunelem, dwa bunkry, w których mieściło się centrum dowodzenia i łączności. Ciekawą atrakcją jest też replika łodzi podwodnej, przez którą możemy się przejść i podejrzeć poszczególne pomieszczenia i kabiny (można sobie też zrobić zdjęcie na zewnątrz u-boota 😉 ). No i oczywiście znalazła się też Bursztynowa Komnata (która podobała mi się najmniej ze wszystkich wystaw). Na miejscu było dość sporo ludzi, więc nie udało się może zwiedzić wszystkiego tak na spokojnie, ale na pewno warto było muzeum z przyległościami zobaczyć.

Na zewnątrz muzeum, tuż obok u-boota, znajduje się też 38-metrowa wieża widokowa. (Mój partner wlazł na górę, ja zdezerterowałam, bo za bardzo się ta konstrukcja chybotała na wietrze – jak doniósł mój wysłannik, widok z góry na jezioro był ładny).

Około kilka minut drogi samochodem od Miasta Brygida jest strefa Quelle z tzw. bunkrami-gigantami, do których też się wybraliśmy. Do bunkrów można swobodnie wchodzić (tylko warto wziąć latarkę, bo miejscami jest tam ciemno i oczywiście – jak to w opuszczonych bunkrach – mokro). Przed każdym bunkrem znajduje się tabliczka z krótkim opisem i historią. W skład kompleksu wchodzi też strefa Fritz, ale tam się już nie zapuszczaliśmy.

Pałac Lehndorffów w Sztynorcie

Jeśli spędzacie wakacje na Mazurach i macie czas na zwiedzanie, warto zobaczyć też pałac Lehndorffów w Sztynorcie. Pałac wybudowano (na fundamentach budowli z XVI wieku) w latach 1689-91 z inicjatywy hrabinyMarii Eleonory von Dӧnhoff. Hrabina była żoną hrabiego Lehndorffa. Pałac stał się ich rodową siedzibą i jest jednym z ważniejszych mazurskich zabytków architektonicznych. Oprócz pałacu, hrabina wygospodarowała również 18-hektarowy park (do teraz możemy podziwiać chociażby dębową alejkę).

Pałac przetrwał II Wojnę Światową, ale niestety po wojnie został zrujnowany przez Sowietów, a następnie mieściła się w nim stołówka PGR-ów. Aktualnie nie jest zatem zbyt reprezentacyjny (stan na 2020). Na szczęście prace renowacyjne trwają i pałac może się cieszyć, na przykład, nowym dachem. Mam nadzieję, że z czasem odzyska swoją dawną świetność – zarówno sam budynek, jak i okalający go przepiękny historyczny park. Więcej o historii pałacu możecie poczytać m.in. tutaj.

Co i za ile?

  • Piramida w Rapie: wstęp wolny.
  • Mamerki: 20 zł (bilet normalny) + 5 zł (parking).
  • Pałac w Sztynorcie: wstęp wolny.

A tak przebiegała nasza trasa samochodem (wakacje na Mazurach – dzień drugi):

Możesz również polubić

Ta strona lubi ciasteczka. A Ty?
Przeczytaj politykę prywatności i zadecyduj.
Nie chcę ciasteczek. Jak to wyłączyć?
Luzik. Ciasteczka nie odmówię.